April 11, 2014

Ponad tysiąc metrów kwadratowych sztuki pokryło jeden z remontowanych budynków na Pradze. To już kolejny z serii artcoverów, który pojawił się w Warszawie. Ten jest jednak wyjątkowy i to nie tylko ze względu na przekaz artystyczny, ale przede wszystkim ze względu na rozmiar. To największy tego typu projekt w Polsce, a i na świecie ciężko znaleźć dzieło dorównujące mu metrażem.

 

Kamienica na rogu ulic Okrzei i Jagiellońskiej zmieniła się nie do poznania. Jej fasadę zdobi obecnie gigantyczny artcover autorstwa Marty Banaszak o przewrotnym i dość kontrowersyjnym tytule „Wielkie lizanie”. – Moim celem jako artystki nie jest obrażanie widza, bo nie o lizanie tu chodzi, tylko tak naprawdę o lizaki, które były punktem wyjścia do stworzenia tego projektu – przekonuje artystka i dodaje, że jej grafika jest czystą formą i nie niesie ze sobą żadnej treści. – To zaproszenie do czegoś co jest fajne, nowoczesne, kolorowe i mocno działające wizualnie – mówi Marta Banaszak.

 

Takie działania są bardzo potrzebne, szczególnie na Pradze – zauważa varsavianista, Janusz Owsiany. Przypomina, że tego typu pomysły były już kiedyś realizowane w Europie podczas remontów prestiżowych budynków. – Na przykład Teatr La Scala w Mediolanie, gdzie na tle  siatki remontowej pojawiały się naszkicowane sceny z wybitnych przedstawień. Było to swego rodzaju zabawną reklamą i oswajaniem miejsca – mówi Janusz Owsiany.

 

W przypadku warszawskich artcoverów również chodzi o oswojenie miejsc, ale rozmiar wykonywanych projektów jest dotąd niespotykany. Kolejna różnica w odniesieniu do wcześniejszych trendów europejskich jest taka, że budynki, na których pojawiają się projekty, nie są prestiżowymi budowlami. Chociaż jest spora szansa, że takimi staną się w przyszłości.

 

Artcovery powstają na starych kamienicach, które remontuje firma Fenix Group. Przywraca zrujnowanym budynkom ich dawny wizerunek, ale jednocześnie dba o to, żeby już w trakcie trwania remontu przyzwyczajać okolicznych mieszkańców do obcowania z atrakcyjnym widokiem. Bo zniszczone i zaniedbane kamienice, pod osłoną artcoverów zmienią się w atrakcyjne i funkcjonalne apartamentowce, które w najdrobniejszym szczególe mają przypominać pierwotny kształt tych budynków.